Sylwia z niepokojem czeka na Kamila…pyta go czy widział się z Ernestem a na twierdzącą odpowiedź prosi syna, aby nie spotykał się z nim dla własnego dobra,…ale Kamil oznajmia, że on jest jego ojcem i ona musi się pogodzić z tym, że będą się widywać, chyba, że wytłumaczy mu, dlaczego tak bardzo nienawidzi jego ojca…Sylwia mówi mu, że nie może mu tego powiedzieć…to zbyt skomplikowane…Kamil mówi jej, że ją kocha i naprawdę docenia, co dla niego zrobiła i ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł jej to wynagrodzić,…ale ona chce tylko jednego: aby był przy niej… Pani Góralczyk zgłasza się na policję…chce odwołać poprzednie zeznania, co do alibi dla Wiktora Piechoty…zeznaje, że owszem byłą z nim umówiona, ale nie przyszedł…pamięta to dokładnie, bo potem kazał jej powiedzieć, że ten czas spędzili razem… Kamil dostaje od Magdy ulubiony deser z prośbą, aby ją zastąpił od czasu do czasu w barze, bo zbliża się matura i ona musi trochę więcej czasu poświecić na naukę… chłopak obiecuje jej to, jeśli tylko będzie na miejscu…