Monika jest roztrzęsiona…jej świat też się wali…najpierw z domu wyprowadził sieje mąż, potem aresztowali brata, a na dodatek pokłóciła się z ojcem…marek patrzy na płaczącą matkę i postanawia rozmówić się z ojcem… Klara jedzie rozmówić się z Leszkiem…tłumaczy mu, że chce być w porządku wobec wszystkich…pruski tłumaczy jej, że nie ma, co czuć się winna, bo jego małżeństwo i tak nie miało szans na przetrwanie… on odprowadza ją do samochodu…w tym momencie na końcu ulicy pojawił się marek na rowerze… Klara cmoknęła Leszka w policzek na pożegnanie, ale on tylko zapytał ile czasu będzie mu jeszcze uciekać i zaczął ją całować…a to już jego syn widział dokładnie przez nich niezauważony… Matka Igora zaczęła go wypytywać o zdjęcia…nie była wcale pewna, że jej podstępny syn nie maczał palców w aresztowaniu Michała…a Igor sfinalizował swoje interesy z kolegą detektywem płacąc mu za jego niewątpliwie profesjonalne usługi…