Tomek przychodzi do restauracji Kesslerów na kawę i nie jest w najlepszym nastroju…a tu Kamil wyskakuje jeszcze z rewelacją, że przenosi się z ojcem do Brazylii…Tomek jest zszokowany…czy ten Kamil jest niepełnosprawny umysłowo? Zna faceta tak niedawno, przecież matka musiała mieć jakieś powody, że przez te wszystkie lata trzymała się z dala od niego, facet zadaje się z jakimś szemranym towarzystwem, nie wiadomo skąd ma pieniądze, a Kamil naprawdę chce rzucić wszystko i z nim wyjechać? I nawet przez chwilę nie pomyślał o matce, która poświęciła całe życie dla niego? Tomek nie wypija podanej kawy i wściekły wychodzi… w SPA czeka na niego Alicja, która ma rezerwacje na solarium…Tomek mówi jej o planowanym wyjeździe Kamila z Ernestem…Alicja idzie do restauracji Kesslerów, aby spotkać się Kamilem…zamawia lemoniadę i w trakcie rozmowy z chłopakiem, dochodzi do wniosku, że zachowuje się jak rozpieszczony smarkacz… nie ma pojęcia, co tam będzie robił, gdzie mieszkał, z czego żył…zawierza całe swoje życie tatusiowi, który przez całe dotychczasowe jego życie się nim nie interesował …mówi mu, że jest idiotą i nie tknąwszy napoju wychodzi z restauracji…