Marek pomaga Magdzie w zadaniu z informatyki…dziewczyna widzi, że przyjaciel ma jakieś kłopoty…pyta go o to, ale on z początku nie chce o tym rozmawiać…w końcu wyznaje jej, ze widział jak ojciec całuje się z inną kobietą…i to pewnie, dlatego tak bardzo mu zależało, aby się wyprowadzić,…ale na pytanie Magdy czy zna tę kobietę odpowiada, że tylko z widzenia…do pokoju wchodzi Klara z ciastem od pacjentki…częstuje młodych, ale marek nie odzywa się do niej, żegna z Magdą i wychodzi…Klara pyta siostrę czy coś się stało, że chłopak nawet się z nią nie Pożegnał… Do Igora przychodzi kolega detektyw i oznajmia mu, że komisarz w dalszym ciągu szpera wokół sprawy Ostrowskiego…wyznaczył mu spotkanie…Igor radośnie oznajmia, że w takim razie będzie dalej mógł pogrążać doktorka,…ale kolega nie jest tak zachwycony tym pomysłem…w końcu to jest sprawa o morderstwo…stąpają po kruchym lodzie…życie Michałowi i tak już rozpieprzył…teraz trzeba już trochę odpuścić i skierować śledztwo na właściwe tory…mogłoby się zdawać, że Igor właściwie zgadza się z kolegą…