Komisarz jest w bardzo dobrym humorze…aresztował zabójcę Patrycji Szostak, Michał Ostrowski zostanie zwolniony z aresztu…od początku doktor nie wyglądał mu na zabójcę…niestety jego dobry humor ulotnił się jak przysłowiowa kamfora, gdy do jego biura wszedł prokurator ( nie wiedzieć, dlaczego, ale ten z kolei był przekonany o winie Michała) i na biurku położył mu protokół z przesłuchania zatrzymanego Piechoty… miał według prokuratora żelazne alibi: w chwili popełnienia morderstwa był z kobietą…a gdy jeszcze podał nazwisko tej kobiety, komisarz roześmiał się sarkastycznie: była to znana policji prostytutka kilkakrotnie zatrzymywana za mniejsze czy większe wykroczenia…komisarz nie wierzył jej nawet na jotę, ale prokurator był skłonny uwierzyć raczej jej niż sprzątaczce z dworca, która nie miała wątpliwości przy okazaniu, ze to właśnie Piechota wychodził z toalety, w której zabito pielęgniarkę… wskutek tego, aresztowany przez komisarza przestępca właśnie został zwolniony z aresztu a doktor Michał Ostrowski w dalszym ciągu w nim miał pozostać…